wtorek, 14 września 2010




..a po kazdym obiedzie obowiazkowo dawka energii i witamin w postaci owocow :)
tym razem padlo na arbuza..
i musze przyznac, ze trafilam na dosc nietypowy egzemplarz..
zobaczcie sami..



 






jakis malo arbuzowy?no wlasnie..pierwszy raz mialam okazje jesc zoltego arbuza..
mimo dosc nietypowego koloru smakiem dorownywal tradycyjnemu-czerwonemu..
na razie nie swiece, ani nic z tych rzeczy, wiec polecam sprobowac ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz